Policjanci wybili okno, jeden z nich wszedł do środka i oddał dwulatka w ręce mamy - tak przebiegła interwencja w Kielcach, podczas której funkcjonariusze ratowali dziecko w samochodzie zaparkowanym na słońcu. Liczyła się każda minuta, bo temperatura przekraczała 35 stopni Celsjusza. Matka chłopca wezwała służby, bo przypadkiem zatrzasnęła kluczyki w pojeździe.