Robert Bąkiewicz został zatrzymany w Berlinie, gdy chciał umieścić krzyż przy pomniku polskich ofiar hitlerowskich Niemiec. Zdaniem ministra spraw wewnętrznych i administracji była to "prowokacja" na "zlecenie Prawa i Sprawiedliwości". - Pan Bąkiewicz przynosi wstyd Polsce - ocenił Marcin Kierwiński w "Faktach po Faktach".