Jezioro Pilchowickie musi być opróżnione z wody, żeby Tauron mógł naprawić tutejszą zaporę. Ostatni etap osuszania zbiegł się z falą upałów. — Obraz szkód jest przerażający, a zapach trudny do opisania — mówią wędkarze, którzy próbowali wyłowić ostatnie żywe ryby.