Ogłoszony przez Donalda Tuska kandydat na prezydenta Krakowa nie będzie kandydatem samej Koalicji Obywatelskiej, lecz szerszej koalicji rządzącej. Taki układ pozwoli rozproszyć odpowiedzialność za ewentualną porażkę i ograniczyć straty po odwołaniu w referendum prezydenta Aleksandra Miszalskiego.