Dziewięć osób, w tym były prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki, usłyszało zarzuty w sprawie fikcyjnego zatrudniania pracowników w urzędzie i miejskich spółkach. W rzeczywistości zatrudniane osoby pracowały na rzecz klubu żużlowego. "Nikt tam nie brał kasy za siedzenie w domu" - odpowiada były włodarz miasta.