"To jest już cyrk" - piszą internauci, którzy przeczytali, że Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak jakoby miała "zakazać od września robienia w szkołach wspólnych zdjęć klasowych", żeby nie dyskryminować uczniów. Tyle że to satyra, która zaczęła żyć w sieci własnym życiem.