To nie są chłopcy. To są przestępcy, którzy dopuszczają się najpoważniejszych przestępstw - mówił w Sejmie wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Odpowiadał na zarzuty posłanki PiS, że w sprawie fałszywych alarmów "dwóch młodych chłopców rozegrało państwo polskie".